sobota, 2 czerwca 2018

                                              Ikony na sprzedaż. 

Niedawno kolega Piotr z Gliwic napisał w mailu parę słów o publicznej
misji ikony, o konieczności "wyjścia z ikoną" do społeczeństwa. Jego słowa:
"... żeby pisanie ikon miało funkcję nie tylko formacyjną (dla nas) ale również misyjną (o czym wspominał x Robert) - ikony i ich powstawanie muszą zaistnieć w przestrzeni publicznej ...  jako IKONY będące żywym świadectwem obecności Boga i świętych w naszym życiu..."
 Dotychczas robiliśmy coś tam w tym zakresie: kilka wystaw, dwa czy trzy artykuły 
w lokalnej prasie- trochę mało.
Nasza grupa pisze też ikony wspólne z przeznaczeniem właśnie do
pokazywania ich w naszym kościele, czyli dla dużej części parafialnej społeczności
 i to już jest większy wkład w "misję ikony". Słowo "pokazywanie" jest tu trochę
niewłaściwe, bo przecież ikony pełnią bardzo ważną funkcję liturgiczną,
szczególnie dotyczy to ikony MB Nieustającej Pomocy.
Trzeba jednak spróbować zrobić coś w celu zwiększenia "obecności ikony
w przestrzeni publicznej.
Myślę, że zwyczajne sprzedawanie ikon też może spełniać rolę w tej idei.
Krąg naszych znajomych i krewnych jest ograniczony - spróbujmy go poszerzyć
w ten sposób.

Na początek może przedstawię większe ikony pisane wspólnie przez całą
grupę. Te już napisane to św. Wojciech i MB Nieustającej Pomocy a za
dwa, trzy miesiące będzie gotowa największa nasza ikona ( 80 x 100 cm),
"Anastasis". Te ikony wprawdzie nie są na sprzedaż, ale możemy się podjąć
namalowania dla innych parafii podobnych ikon. W większości kościołów
są jedynie reprodukcje, n.p. MB Nieustającej Pomocy. Nasza grupa chętnie
podejmie się napisania ikony dla innej parafii.
Kontakt ze mną:  r.prowda@gmail.com 
Chodzi także o mniejsze ikony, z przeznaczeniem do mieszkania, czy na prezent.
Podkreślę, że oczywiście wszystkie są "kanoniczne", czyli pisane z zachowaniem
kanonów zarówno w zakresie techniki malowania, jak i teologii.
Oto one:
św. Wojciech, patron naszej Parafii, ikona o wymiarach 75 x 100 cm.
MB Nieustającej Pomocy, ikona o wymiarach typowych dla tego
przedstawienia MB - 54 x 42 cm. Aktualnie wygląda jeszcze lepiej,
bo rozjaśnienia na szatach, t.zw. "asystki" są pozłocone.

Przedstawię teraz kilka ikon, które ja byłbym skłonny sprzedać:


Ikona Krzyża - podobrazie, czyli deska dębowa.
Wymiary: wys. - 58 cm., szerokość -41 cm.
Złoto żółte 24 kt, złoto srebrne, t.zw. "kapłańskie"- 23,75 kt.



Ikona Chrystusa Pantokratora - Władcy Świata.
Deska sosnowa ze szpongami, wymiary 30 x 40 cm.
Złoto żółte 24 kt, złoto srebrne, t.zw. "kapłańskie"- 23,75 kt.


 Ikona "Mandylion" na desce lipowej ze szpongami , wymiary 30 x 40 cm.
Złoto żółte 24 kt, złoto srebrne, t.zw. "kapłańskie"- 23,75 kt.

Ikona św. Efrema, nazywanego "Harfą św. Ducha", z racji napisanych przez
niego wielu pięknych hymnów, pieśni i modlitw.


 Ikona Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na desce o wymiarach "tradycyjnych"
dla tego przedstawienia, czyli 54 x 42 cm, z tego względu raczej z przeznaczeniem
do kościoła czy kaplicy.
"Asystki", czyli rozjaśnienia i ozdoby szat wykonane także złotem 24 kt.


Ikona Matki Bożej Częstochowskiej o wymiarach 60 x 42,5 napisana na
desce lipowej ze szpongami i z kowczegiem. Nimby wykonane złotem
płatkowym 24 kt.
Może stanowić "komplet" z wyżej przedstawioną ikoną
Matki Boskiej Nieustającej Pomocy.


 Ikona "Pantokratora" namalowana na podstawie fresku Wosniecowa.
Wymiary 40 x 40 cm. Deska lipowa z kowczegiem i szpongami.
Złocenia złotem 24 kt.

niedziela, 17 grudnia 2017



         Rekolekcje adwentowe 2017 i świecenie ikon -  Parafia św. Wojciecha w Zabrzu

Tradycyjnie w Adwencie ( jak i w okresie wielkanocnym) 
w Śląskiej Szkole Ikonograficznej mieliśmy rekolekcje, na których
kazania wygłosił Rektor szkoły ks. dr hab. Dariusz Klejnowski-Różycki.
Kazania oczywiście bardzo pouczające i ciekawe.
Na zakończenie rekolekcji 13-go grudnia odbyło się święcenie ikon z wszystkich
 grup należących do SSI. Poniżej zamieszczam zdjęcia ze święcenia.




















sobota, 4 listopada 2017

Ikony  kolegów z grupy 

Przedstawiam ikony

Violetty :

Ikona "Chrystusa Pantokratora" namalowana na wzór Pantokratora
z Góry Synaj

 
 Mandylion
 Matka Boska Nieustającej Pomocy, duża, o wymiarach 74 x 61.
Wszystkie ikony Violetty są złocone złotem 24 kt, malowane na
deskach lipowych ze szpongami.

 Po święceniu ikony MB Nieustającej Pomocy

Karoliny:


 i jeszcze jedno ujęcie tej samej ikony

Proszę szczególnie zwrócić uwagę  na tą ostatnią ikonę

"Chrystus tronujący"
i na piękne mandorle oraz szaty Chrystusa - no super. 

Dalej ikony Roksany:


Napis na rulonie trzymanym przez św. Maksymiliana głosi:
“Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje
za przyjaciół swoich” (J. 15,13).
 



Piękne ikony - mam nadzieję, że Roksana jeszcze podeśle następne


Ikony Krzysztofa :

ikona "Chrystus, dobry Pasterz"
i oczywiście MB Częstochowska

Ikony Teresy:



 MB Jerozolimska


 Zwiastowanie



 św. Antoni

 
 św. Rodzina

MB Nieustającej Pomocy

Mała Arabka


Ikony Danuty:

                                          Anastasis - mało spotykane przedstawienie, ponieważ
                        typowe, najczęściej spotykane, to "zstąpienie do otchłani", które obrazuje
                                                   już   "efekt" Zmartwychwstania .


                                                         "Ucieczka do Egiptu"

                                                 "Boże Narodzenie"- jedna z wielu wersji
                                                               Jezus   Pantokrator

"Jezus i Menas"- pięknie namalowana ikona w typie koptyjskim

 


 

 

niedziela, 21 maja 2017

Moje ikony

Pisząc ten blog chciałem przedstawiać działalność grupy ikonopisarskiej "Anastasis"
a także przedstawiać ikony tworzone przez grupę. Ponieważ dotąd nikt nie przysłał mi 
swoich zdjęć zacznę chyba od moich ikon. Może to ośmieli innych.
Jak w większości "szkół" jako pierwszą ikonę także w naszej grupie pisaliśmy
"Pantokratora" - Władcę wszechświata.
Pantokrator to przedstawienie Chrystusa w półpostaci, błogosławiącego 
symbolicznym gestem. Trzy złączone palce symbolizują Trójcę Świętą a pozostałe
dwa dwoistość natury Chrystusa: boską i ludzką.
Mój pierwszy Pantokrator "pozostawia wiele do życzenia" jak zresztą większość
pierwszych prób czegokolwiek, dlatego wklejam go na końcu galerii.


                       Dopiero następne Pantokratory,
malowane po chyba dwóch latach i w Śląskiej Szkole Ikonograficznej, pod
okiem ks. Dariusza Klejnowskiego-Różyckiego i pozostałych wykładowców
są  trochę lepsze, co dowodzi, że nie można zrażać się nienajlepszym
początkiem, tylko ćwiczyć, ćwiczyć,....




Jednymi z pierwszych moich ikon były ikona św. Michała Archanioła i ikona
św. Efrem, które malowałem jeszcze na mniejszych deskach - 20 x 30 cm.
Teraz maluję raczej na większych, chociaż bardzo podobają mi się często
spotykane malutkie ikony, miniaturowe.


Św. Efrem Syryjczyk jest nazywany "Harfą Ducha św." za mnóstwo napisanych
przez niego hymnów i modlitw do Boga i Matki Bożej.

Dalej chciałbym pokazać dwa "Mandyliony".
Mandylion w tłumaczeniu to chusta, ręcznik. Taką chustą otarł oblicze Chrystus,
kiedy przyszedł do niego sługa chorego króla Abgara z prośbą o uzdrowienie.
Na chuście odbił się wizerunek Chrystusa, nazywany "nie ręką ludzką uczyniony".


 Wstawiłem dwa zdjęcia tego samego Mandylionu, żeby pokazać jak bardzo zmienia się
ikona w zależności od oświetlenia.

Poniżej inny mandylion:



Napisałem też dwie Matki Boskie Nieustającej Pomocy:



Dwie ikony św. Charbela:


Ta ikona uległa "wypadkowi" i została porysowana.Podczas odnawiania
zmieniłem św. Szarbelowi szaty i chyba wyszło na dobre?

Ikonę krzyża:


Ikonę Anastazji i Bazylisy :

No i jeszcze Jan Paweł II:


Oraz dwie Matki Boskie Częstochowskie:

Przy tej drugiej chciałem, żeby była jaśniejsza od oryginału w obecnej chwili,
bo w zasadzie tak powinno się malować ikony - nie postarzać, bo to przecież
nie są reprodukcje. W ogóle chciałbym, żeby ktoś wytłumaczył mi skąd
wzięła się nazwa "Czarna Madonna" i przedstawianie jej przy każdej okazji w ten 
sposób. Niedawno w kościołach gościł jej wizerunek zupełnie zaciemniony, twarz
nieczytelna.I czemu to ma służyć ???? Ja tego nie rozumiem za bardzo.
Tak samo podczas transmisji mszy św. z Częstochowy jest pokazywana moim
zdaniem nieprofesjonalnie. Widać jej tylko jaśniejszy czubek nosa.
Czy komuś zależy na podtrzymaniu "mitu" Czarnej Madonny pomimo tego, że po
renowacji ( jak się domyślam), jest to piękny, jasny wizerunek ??



I poniżej jeszcze jedna ikona Matki Boskiej Częstochowskiej,napisana
w tym roku, poświęcona w naszej parafii św. Wojciecha w Zabrzu, po rekolekcjach
dla ikonopisarzy, przez  Rektora Śląskiej Szkoły Ikonopisarskiej,
ks. dr hab. Dariusza Klejnowskiego-Różyckiego.




Dzisiaj, myślę, że już ostatecznie poprawiłem moją następną ikonę MB Nieustającej Pomocy,
którą pisałem, z przerwami oczywiście, przez dwa lata. Zdjęcie znowu kiepskie, zrobione na
szybko, ale wstawię wkrótce lepsze. Ikona w wymiarach rzymskiej, "redemptoryjskiej",
chociaż w konwencji ikony kreteńskiej ( takie powstawały na Krecie  jeszcze nie pod nazwą
MB Nieustającej Pomocy ale to ta sama  ikona, tylko kolory szat inne.



Poniżej to jest ta pierwsza moja ikona - Pantokrator.
Chyba widać różnicę w wykonaniu tej ikony a n.p. tej powyżej, prawda?
Dlatego właśnie nie należy zrażać się tym, że pierwsza ikona nie jest
od razu wspaniała - wystarczy, że jest "akceptowalna".


I w tym roku napisałem nową wersję ikony św. Efrema.


 Ikona "Pantokratora" namalowana na podstawie fresku Wosniecowa.
Wymiary 40 x 40 cm. Deska lipowa z kowczegiem i szpongami.
Złocenia złotem 24 kt.

 Dopiero co ukończona ikona Matki Bożej Czułej
( z greckiego Eleusa, z ros. Umilenie ).
Na desce lipowej ze szpongami i kowczegiem, o wymiarach 30 x 40 cm.
Złoto 24 kt.

 "Ukrzyżowanie", też niedawno napisane.
Na desce lipowej ze szpongami i kowczegiem, o wymiarach 30 x 40 cm.
Złoto 24 kt.